Rozpoczynamy miesiąc mody!


Podczas kiedy my, nie zdążyliśmy jeszcze oswoić się z trendami na wiosnę 2017, w biznesowym kalendarzu mody czas na prezentację kolekcji na przyszłą jesień! Dziś rozpoczyna się prawdziwy maraton! I powiem Tobie, że będzie on jedyny w swoim rodzaju, ponieważ nie wróżę uczestniczkom wygodnego obuwia. Zanim jednak ulice Nowego Jorku, Londynu, Paryża i Mediolanu zapełnią się redaktorkami, fotografami i modelkami, czas solidnie się przygotować!

Jeżeli, tak jak ja, nie możesz doczekać się śledzenia pokazów mody z pierwszego rzędu (przed komputerem naturalnie :)), aby ułatwić Tobie „poruszanie się”, podczas tygodnia mody, przygotowałam gotowy zestaw najważniejszych informacji, ciekawostek i praktycznych wskazówek. Poniżej znajdziesz odpowiedzi na pytania: Jakich projektantów pożegnaliśmy w zeszłym sezonie? Kto będzie miał swój debiut? Gdzie szukać informacji o pokazach? I wiele innych!

Cztery stolice, cztery tygodnie…


Zacznijmy od podstawowych informacji. Czy wiesz, że każde miasto ma swój niepowtarzalny klimat, a moda jest bardzo często jego odzwierciedleniem?

Nowy Jork (9- 16 luty)

W jednym z wywiadów Chiara Ferragni, założycielka theblondesalad.com, powiedziała kiedyś, że najbardziej lubi fashion week w Nowym Jorku, ponieważ jest najzabawniejszy. Trudno nie przyznać jej racji. W Nowym Jorku rządzą kolory, hipsterstwo i awangarda. Dlaczego?. Po pierwsze, to tu swoje pokazy prezentuje Marc Jacobs! Po drugie, to miasto sztuki nowoczesnej, w związku z tym, wystarczy przejść się artystycznymi dzielnicami, takimi jak Soho, Chelsea czy Lower East Side, aby zainspirować się kulturą. Ogłaszając oficjalny werdykt, styl Nowego Jorku określiłabym mianem sportowej elegancji!

Londyn (17 – 21 luty)

Jak widzicie kalendarz tygodnia mody jest niezwykle napięty. To powoduje, że najmniejszą frekwencję zauważa się na londyńskim fashion weeku. W żaden sposób nie ujmuje to jednak temu wydarzeniu! Londyn to kolebka młodych projektantów – tutaj odbywają się pokazy absolwentów prestiżowych szkół, takich jak Central Saint Martins, czy London College of Fashion. Jeżeli chodzi o wielkie nazwiska, to prezentują tu swoje kolekcje Mary Katrantzou, J.W Anderson czy Burberry. Ten ostatni dom mody, jako pierwszy wprowadził live stream swoich pokazów, widząc potencjał internetu i mediów społecznościowych!

Mediolan (22 – 27 luty)

Chyba najbardziej lubię fashion week w Mediolanie. Jeżeli wybierzecie się do tego miasta, właśnie w okresie tygodnia mody, możecie być pewni, że natkniecie się na jakiś pokaz i masę fotografów. Milano ma to do siebie, że prezentacje odbywają się w przeróżnych zakątkach miasta (w Nowym Jorku większość pokazów ma miejsce w Madison Square Garden), najczęściej kulturalnych, jak np. Palazzo Reale. Styl Włoszek to dla mnie połączenie nowojorskiej awangardy i paryskiego szyku. Podczas tygodnia mody, przeważają przede wszystkim szpilki, futra oraz kapelusze! Kobiety są jak kolorowe, eleganckie ptaki, które co chwila przemykają jakąś uliczką.

Paryż (28 luty – 8 marca)

Paryż jest najcięższy. Jeżeli na bierząco śledzicie instagramowe profile redaktorek i blogerek, zauważycie, że zmęczenie daje tutaj we znaki. Jednak moda potrafi zrekompensować wszystko, szczególnie jeżeli w swojej torebce masz zaproszenia od Chanel, Diora i Saint Laurent. Paryż to moment, aby na chwilę przestać podziwiać ubrania (ale tylko na chwilkę!) i zachwycić się dekoracjami i scenografią. Francuscy projektanci to mistrzowie teatralnych opowieści, a na ich czele stoi Karl Lagerfeld. Czy wiecie, że w zeszłym sezonie zamienił Grand Palais w wielką bazę danych? Ciekawe co wymyśli tym razem!

vw8mubhyxcu-jonathan-riley copy

Gdzie znaleźć informacje o pokazach?


Czy wiesz, że przed Tobą oglądanie ponad 300 pokazów? Żartuję 🙂 Ale prawdą jest, że podczas fashion weeku ponad 300 projektantów prezentuje swoje kolekcje. Teraz chyba wiesz, dlaczego określiłam tydzień mody maratonem? Odwiedzić tyle prezentacji w 4 tygodnie graniczy niemal z cudem zwłaszcza, że niektóre odbywają się w tym samym czasie!

Jeżeli chcesz śledzić na bieżąco pokazy, potrzebujesz tak naprawdę trzech stron internetowych (tak, podziękujmy za internet!)

  • fashionweekonline.com – to tu znajdziesz oficjalny grafik pokazów oraz livestream
  • vogue.com – internetowy magazyn najszybciej umieszcza zdjęcia kolekcji, jednak na recenzję trzeba trochę poczekać
  • instagram / snapchat – to tu ma miejsce prawdziwy live stream, chcesz widzieć pokaz w tym samym czasie? Obserwuj konta redaktorek i blogerek (raczej blogerek, ponieważ redaktorki często robią podczas pokazu notatki i nie mają czasu)

Zmiana warty


Niemal w każdym sezonie dowiadujemy się odejściach, bądź debiutach, projektantów na stanowiskach dyrektorów kreatywnych, wielkich domów mody. Ostatni fashion week był chyba jednym z najbardziej kontrowersyjnych. Nowe twarze pojawiły się u Diora (Maria Grazia Chiuri), Saint Laurent (Anthony Vacarello) i Lanvin (Bouchra Jararr).

Podczas nadchodzących pokazów będziemy mieli natomiast okazję powitać Rafa Simonsa, który zadebiutuje nową kolekcją dla Calvina Kleina! Simons odszedł z domu mody Dior z powodu zbyt szybkiego tempa pracy i wdrażania niemal 6 kolekcji rocznie. Znany ze swojego minimalistycznego stylu projektant, wydaje się, że trafił pod najlepsze skrzydła. Marka Calvina Kleina ostatnimi czasy przeżywa renesans, dzięki przemyślanej strategii marketingowej, wdrażając modele ubrań z lat 90 (m.in slip dresses) oraz promując kultową bieliznę. Jestem bardzo ciekawa, w jakim kierunku podąży Simons i jak rozwinie markę! Pierwsze zmiany są już widoczne, ponieważ na instagramie marka opublikowała nowe logo – zamiast słynnych liter ‚cK’ wprowadzono minimalistyczny napis. Ja jestem za!

calvin-klein-new-updated-logo-raf-simons-peter-saville_dezeen_hero

Drugi powrót nastąpi na wybiegu Oscara de la Renty. Na czele tego nowojorskiego domu mody ponownie stanie duet – Laura Kim i Fernando Garcia. Piszę ponownie, ponieważ ta sytuacja jest wyjątkowo skomplikowana. Kim i Garcia pracowali dla domu mody przez ostatnie kilka lat, jednak wiosną 2015 zdecydowali się odejść. Ich miejsce zajął Peter Copping, natomiast projektanci założyli własną markę Monse, która bardzo szybko stała się hitem (przyznaję jest naprawdę świetna!). We wrześniu zeszłego roku OSDLR zaproponował, aby duet ponownie przejął stery domu mody. Tym razem jednak Kim i Garcia zrobią to na własnych zasadach, kolekcja zaprojektowana przez nich dla de la Renty ukaże się zaraz po prezentacji Monse.

Czas na pożegnania


Skoro mowa o Nowym Jorku, należy wspomnieć, że z wielkiego miasta odchodzą siostry Rodarte. Ale spokojnie, to tylko przeprowadzka! Ze względu na kwestie techniczne pokazy Rodarte będą odtąd prezentowane na paryskim tygodniu mody. Zatem Bonjour a Paris! Jestem ciekawa czy francuski klimat wpłynie na kolekcje marki.

Na koniec zostawiłam najsmutniejszą wiadomość. Niecały tydzień temu, swoje odejście z Givenchy zapowiedział Riccardo Tisci. Projektant był związany z marka przez niemal 12 lat i to on stworzył mroczny, gotycki i drapieżny wizerunek kobiety Givenchy. Pokłosiem tej decyzji jest brak pokazu marki podczas tegorocznego fashion weeku. Bardzo nie lubię, kiedy odchodzą projektanci, którzy tak naprawdę ukształtowali estetykę danych domów mody. Plotki mówią, że Tisci zostanie dyrektorem kreatywnym Versace, byłoby to bardzo ciekawe, szczególnie dlatego, że Versace ma niezwykle charakterystyczny styl.

Wielkie show Tommy’ego Hilfigera


Teoretycznie fashion week rozpoczyna się dzisiaj, ale Tommy Hilfiger, ze względu na charakter swoich ostatnich pokazów, postanowił zaprosić gości do świętowania już wczoraj (tj. w środę). Projektant, od zeszłego sezonu, całkowicie zmienił strategię marki (pisałam o tym w osobnych artykule, który przeczytacie tutaj). Dla przypomnienia, dom mody nie uczestniczy już w ogólnym ‚kalendarzu’ mody, pokazując, jak inni, pokazy z półrocznym wyprzedzeniem. Nowa idea marki brzmi #TommyNow, co oznacza, że prezentacja kolekcji odbywa się w tym samym sezonie, a ubrania są dostępne do kupienia niemal zaraz po zejściu modelek z wybiegu. 

Co więcej, muzą projektanta stała się Gigi Hadid, która projektuje część kolekcji i promuje swoim nazwiskiem markę. Ewidentnie Hilfiger kieruje swoje produkty ku młodszemu gronu odbiorców. Pokaz Tommy’ego pod nazwą #TommyLand, odbył się na plaży, w kalifornijskiej Venice Beach, gdzie podobnie jak jesienią, zaaranżowano wesołe miasteczko. Co więcej, tak jak na pokazie Victoria’s Secret, modelki zostały przetransportowane prywatnym samolotem o nazwie #AirTommy. Oj dzieje się! 🙂

 

ABC street style, czyli kto jest kim?


Najciekawszą częścią fashion weeku, oczywiście poza pokazami, jest obserwowanie ulicznej mody! Nigdzie nie spotkacie tylu wspaniale ubranych kobiet i mężczyzn, co podczas tego szaleństwa! Zdjęcia street style są zdominowane przez modelki, influencerki i redaktorki mody! Widzicie opaloną blondynkę, przechadzającą się w kolorowych stylizacjach wprost z wybiegu? To Anna dello Russo (redaktorka Vogue Japan i prawdziwa it girl). Zaraz za nią niska brunetka w wysokich obcasach? To z pewnością Mira Duma (rosyjska dziennikarka i właścicielka serwisu modowego buro24/7.me). Natomiast rudowłosa piękność, którą nota bene widzicie na zdjęciu, to Taylor Tomasi Hill (redaktorka amerykańskiego Marie Claire). Jeżeli chcecie poznać inne fashionistki, które będą notorycznie przejawiać się na fotografiach, koniecznie zajrzyjcie do mojego wcześniejszego artykułu.

Kogo obserwować na instagramie?


Tak jak pisałam wcześniej, po co oglądać livestream, jak w dobie instagrama i snapchata każdy pokaz wyświetlany jest tak naprawdę na żywo? Projektanci już dawno przestali stosować restrykcje dotyczące zakazu filmowania i uwieczniania show. Teraz liczy się, jak najszybsze udostępnianie i czekanie na reakcje odbiorców. Jeżeli chcecie być na bieżąco, śledźcie dziewczyny, które z pewnością zasiądą w pierwszych rzędzie – @chiaraferragni, @negin_mirsalehi, @kristinabazan i @songofstyle – to moje ulubione <3

Mam nadzieję, że zainspirowałam Was i przygotowałam do zmierzenia się z maratonem modowym! Uwierzcie mi, fashion week zapewnia takie wrażenia, jak nowy sezon Twojego ulubionego serialu na Netflixie 🙂

Do zobaczenia zatem w pierwszym rzędzie!

A.