Za nami tydzień mody w Nowym Jorku! Co ciekawego zobaczyliśmy na wybiegach i ulicy? Już piszę!

Jak przetrwać śnieżycę?


Może padać śnieg, deszcz, grad, mamy tydzień mody a to rekompensuje wszystko. Podczas fashion weeku, Nowy Jork zawsze wita swoich gości niecodzienną pogodą. W lutym, kiedy prezentowane są pokazy na jesień, mamy śnieżycę (i to taką naprawdę hardcorową!), we wrześniu, podczas prezentacji kolekcji na wiosnę, upał sięga 20 stopni. To jednak nie koniec świata. Dziewczyny w Nowym Jorku są przygotowane na taką pogodę! Furorę zrobiło zdjęcie Michelle Cremede, na którym wszystkie fashionistki mają kolorowe futra! Teraz już wiecie, jak przetrwać śnieżycę – z uśmiechem na twarzy 🙂

View this post on Instagram

Loves these girls 💙

A post shared by Michelle (@cremedemichelle) on

Pamiętacie, jak pisałam w ostatnim artykule (tutaj), że fashion week w Nowym Jorku jest uznawany za najzabawniejszy? Projektanci pokazują kolekcje będące połączeniem sportowego, college’owego i awangardowego stylu. Na wybiegach jest zwykle bardzo kolorowo, jednak bez przesady, to nie Londyn. Na ulicach widać stylizacje z dużą dozą wyobraźni i dystansu do mody. Liczy się przede wszystkim dobra zabawa! Ale w tym sezonie byłam bardzo zaskoczona! Gdzie się podział styl Nowego Jorku? Kolekcje pokazane na wybiegach wyglądały jak z Mediolanu! Nowojorscy projektanci zaprojektowali nową klasykę!

Większość jesiennych kolekcji pokazanych na wybiegach miała jeden pierwiastek wspólny – motyw nowoczesnej elegancji. Niemal każda z nich stanowiła interpretację tradycyjnego garnituru i białej koszuli. Ubrania cechowała dekostrukcja i abstrakcja, zupełnie jak malarstwo okresu lat 30 tych i 40 tych w Ameryce i Europie. Poniżej pokażę wam kolekcje Monse, Victorii Beckham i Calvina Kleina, które najlepiej ilustrują ten jesienny trend!

„Kolekcje Nowego Jorku zapowiedziały powrót klasyki, jednak interpretowanej w nowoczesny sposób. Tej jesieni zainwestuj w garnitur, bo będzie najmodniejszym elementem w szafie.”

Raf Simons debiutuje u Calvina Kleina


Nie widzieliśmy go ponad rok, odkąd w 2015 r. odszedł z Diora. Jedni kochali minimalizm, który wprowadził dla wspomnianego domu mody, inni byli sceptyczni. Przyznam się szczerze, że należałam do tych drugich i bynajmniej nie dlatego, że nie podobał mi się styl Rafa Simonsa! Dla mnie Dior zawsze będzie kojarzony z Johnem Galliano i z estetyką, którą kreował wiele lat. Odkąd pamiętam Dior był luksusowy, głośny i owiany splendorem – takim uczynił go Galliano. Minimalizm Simonsa nie pasował mi do tego DNA marki. Kochałam projekty Rafa u Jil Sander, którego był dyrektorem kreatywnym 7 lat! Jest mi niezmiernie miło powitać go na pokładzie Calvina Kleina, ponieważ ta kolekcja udowodniła, że będzie się tu czuł jak ryba w wodzie!

Pojawiły się zjawiskowe garnitury, transparentne bluzki, czerwień i żółć (te kolory są bardzo w stylu Nowego Jorku!) 🙂 Na instagramie redaktorki mody najczęściej robiły zdjęcia butów – Simons odtworzył legendarny model kowbojek z lat 80-tych, który pokazano na słynnej reklamie jeansów z Brooke Shields. Klasyka klasyką, ale motyw dzianinowych rękawów nałożonych na ramiona – BEZBŁĘDNY! Przepraszam, musiałam użyć Caps Locka 🙂

Victoria Beckham i odrobina awangardy


Dotychczas w swoich kolekcjach Victoria Beckham kroczyła drogą minimalizmu, bardzo w stylu Celine i projektów Phoebe Philo. Po obejrzeniu ostatniej prezentacji mam wrażenie, że postanowiła przełamać swój zachowawczy styl i wpleść trochę awangardy. Sukienki w geometryczne kształty i swetry z przenikającymi się plamami nie zburzyły jednak spójności, całej kolekcji, ponieważ projektantka zbudowała ją w oparciu o 5 kolorów – granat, bordo, czerń i szarość.

Po raz kolejny, na nowojorskim wybiegu, pojawiły się garnitury oraz pojedyncze oversizowe marynarki, które połączono ze zwiewnymi spódnicami. Ciekawym zabiegiem u Victorii Beckham było wplecenie błękitu i wspomnianych zwiewnych materiałów, które wprowadziły dużo lekkości do tej jesiennej kolekcji.

Dekonstrukcja Monse


Monse to nowa marka na rynku, którą założyli projektanci Oscara de la Renty – Laura Kim i Fernando Garcia. Jestem zachwycona ich dekonstrukcją ubrań! Głównym celem Monse jest „przerabianie” klasycznych elementów garderoby, garniturów, koszul, spodni, tak aby tworzyć awangardowe kroje, jednak wciąż nadające się do noszenia. Spodnie 7/8, z falbaniastym zakończeniem, już stały się hitem i zaczyna je reprodukować H&M.

Dla mnie zjawiskowej okazały się marynarki bez ramion, związane w talii pasem, oraz spódnice z wysokim stanem i fantazyjną falbaną. Lubię taki rock & roll’owy styl 🙂

TommyLand w Los Angeles


Podczas gdy, w Nowym Jorku walczono ze śnieżycą, Tommy Hilfiger zorganizował swój pokaz w Los Angeles, a konkretniej w Santa Monica na Venice Beach. Nie był to jednak pokaz kolekcji jesiennej (jak innych projektantów), ale prezentacja ubrań na ten sezon!

Od zeszłego roku Tommy Hilfiger zmienił strategię marki opierając się na zasadzie „See Now. Buy Now”, nowym mottem domu mody jest #TommyNow (więcej o tym zjawisku pisałam tutaj). Kolekcja, która została pokazana na wybiegu była automatycznie dostępna na stronie internetowej, kanałach social media, jak również specjalnym Pop up storze, sprzedającym ubrania przed wybiegiem. Aby zrobić jeszcze więcej szumu wokół wydarzenia, modelki zostały zabrane na pokaz specjalnym samolotem o nazwie AirTommy, pozując zupełnie jak na pokazie Victoria’s Secret.

VENICE, CA - FEBRUARY 08: A view of the runway at the TommyLand Tommy Hilfiger Spring 2017 Fashion Show on February 8, 2017 in Venice, California. (Photo by Rich Polk/Getty Images for Tommy Hilfiger)fot. Tommy Hilfiger SS 2017 | materiały prasowe

Projektant zamienił na jeden dzień plażę Kalifornii w gigantyczny Tommy Land, gdzie jednak zamiast śmietanki towarzyskiej i grona kupców, czy ważnych redaktorów, bawili się najwięksi influencerzy, blogerzy i modelki. Nie bez powodu właśnie Gigi jest twarzą nowej, odmienionej marki. Ma ona przyciągnąć klientów, na których Tommy’iemu, najbardziej zależy, czyli młodych ludzi.

Do usłyszenia!

A.